Spis treści:
Podczas Campusu Polska Przyszłości jedna z uczestniczek zapytała o możliwość podniesienia wieku uprawniającego do zerowego PIT albo wprowadzenia okresu przejściowego. Chodzi o sytuację, w której młody człowiek po przekroczeniu ustawowej granicy zaczyna płacić podatek.
Donald Tusk odpowiedział, że rząd nie planuje takiego rozwiązania.
„Teraz będą gwizdy, bo rząd nie planuje przedłużenia tego okresu bezpodatkowego”
– powiedział premier.
Po 26. roku życia nie będzie dodatkowego bonusu
Premier przekonywał, że młodzi mają już konkretną preferencję i powinni uwzględniać moment jej zakończenia przy planowaniu kariery. Szczególnie odniósł się do osób, które później rozpoczynają pracę albo dłużej się kształcą.

Już dziś. Lato z Radiem i Telewizją Polską Ełk 2026

Paliwo drożeje po zmianach podatkowych. Są nowe stawki
„Musi umieć kalkulować”, mówił Tusk, wskazując, że osoba kończąca 26 lat jest dorosła i powinna przygotować się na zmianę sytuacji podatkowej. To właśnie ten argument może być jednym z najbardziej dyskutowanych fragmentów całej wypowiedzi.

„Disco Star”: Edward Miszczak planuje zmiany wśród prowadzących

Kim jest Majka Jeżowska? Wiek, dzieci, mąż, największe hity
Rząd zasłania się finansami
Tusk zaznaczył również, że sprawa nie sprowadza się wyłącznie do decyzji politycznej. Jak tłumaczył, w budżecie nie znalazłyby się obecnie pieniądze na rozszerzenie ulgi. Premier mówił przy tym o relatywnie niskim poziomie opodatkowania w Polsce i kosztach utrzymywania rozbudowanych usług publicznych.
I właśnie tutaj zaczyna się polityczna część tej historii. Przez lata kolejne rządy wprowadzały rozwiązania mające zostawiać Polakom więcej pieniędzy w portfelach. Teraz słyszymy coraz częściej, że państwo potrzebuje pieniędzy. Trudno więc nie zapytać, na co właściwie tych pieniędzy potrzeba.
Pożyczki, Ukraina i rachunek dla obywateli
Tu dochodzimy do kwestii, która w debacie publicznej budzi ogromne emocje. Rząd zaciąga kolejne zobowiązania, państwo ponosi wysokie wydatki, a Polska uczestniczy także w systemie wsparcia Ukrainy. Nie są to wyłącznie hasła polityczne. Polska ponosiła już koszty związane z pożyczką dla Ukrainy, a na poziomie Unii Europejskiej funkcjonują kolejne wielomiliardowe instrumenty pomocowe.
Skoro państwo potrafi znaleźć miliardy na kolejne wydatki i zadłużanie się, a jednocześnie tłumaczy brak pieniędzy na ulgę podatkową, to wyborcy mają prawo pytać o priorytety. Tym bardziej że wcześniejsze rozwiązania podatkowe, w tym ulgi wprowadzone przez PiS, miały zostawiać więcej pieniędzy w kieszeniach Polaków. Dziś kierunek jest inny. Więcej obciążeń, większe koszty życia i coraz większa potrzeba szukania dochodów przez państwo.
To nie jest likwidacja obecnej ulgi
Trzeba jednak rozdzielić dwie rzeczy. PIT-0 dla osób, które nie ukończyły 26 lat, nadal obowiązuje na dotychczasowych zasadach. Zwolnienie obejmuje określone przychody, między innymi z pracy i umów zlecenia, do rocznego limitu 85 528 zł. Rząd nie zapowiada natomiast rozszerzenia tej preferencji na starszych podatników.
W debacie politycznej pojawiają się już oczywiście zarzuty dotyczące finansów państwa, wcześniejszych decyzji podatkowych i rosnących wydatków. Krytycy rządu wskazują również na koszty związane ze wsparciem Ukrainy oraz inne zobowiązania państwa. To jednak element politycznej oceny sytuacji, a nie dowód, że konkretne wydatki są bezpośrednią przyczyną decyzji dotyczącej ulgi.
Na dziś komunikat premiera jest jasny: nie będzie projektu wydłużającego ulgę dla młodych ponad obecny limit wieku. Dla osób zbliżających się do 26. urodzin oznacza to jedno: planując domowy budżet, trzeba liczyć się z tym, że preferencja podatkowa się skończy.





