Spis treści:
Do wypadku doszło w sobotę około godz. 17.45 przy ul. Nadwiślańskiej w Krakowie. Samochód potrącił dwoje dorosłych spacerujących chodnikiem z wózkiem. Cała trójka trafiła do szpitala w stanie zagrożenia życia. Lekarze nie zdołali uratować kobiety i mężczyzny. Roczne dziecko pozostaje w szpitalu w stabilnym, ale poważnym stanie.
Lekarze walczą o życie dziecka
Informację o śmierci dorosłych przekazała Interii rzeczniczka krakowskiej policji podkom. Iwona Szerkiewicz.
„Niestety pomimo wysiłku lekarzy, nie udało się uratować życia kobiety i mężczyzny”
– przekazała podkom. Iwona Szerkiewicz.
Jak podaje TVN24, kolejne dni będą decydujące dla życia dziecka. Za liczbami stoją rodzice i roczne dziecko, którego życie w jednej chwili zostało wywrócone do góry nogami.

Pożar lasów na Lubelszczyźnie! Na miejscu 106 zastępów straży

Burze i ulewy w Polsce. Najtrudniejsza pogoda nadejdzie w poniedziałek
Auto wypadło z zakrętu
Pierwsze ustalenia wskazują na prędkość jako możliwą przyczynę tragedii. Kierowca miał jechać od strony placu Bohaterów Getta, a następnie wypaść z zakrętu. Strażacy, cytowani przez TVN24, ocenili wstępnie, że samochód mógł poruszać się za szybko. Śledczy będą musieli ustalić rzeczywistą prędkość i przebieg zdarzenia.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. małżeństw jednopłciowych. Rozporządzenie niezgodne

Skolim i JBB Bałdyga zapraszają na grilla do Czeremchy
Kierowca został zatrzymany
Poza kierowcą w aucie podróżowały cztery osoby. Jak przekazał reporter TVN24, byli to młodzi ludzie w wieku od 20 do 26 lat. Kierowca został zatrzymany.
Był trzeźwy, ale policja pobrała mu krew do badań, by sprawdzić, czy nie znajdował się pod wpływem innych substancji. Mężczyzna najprawdopodobniej usłyszy zarzuty.
Teraz liczą się ustalenia
Ta tragedia pokazuje, jak niewiele dzieli zwykły spacer od dramatu. Tym razem ofiarami byli piesi na chodniku, rodzice z małym dzieckiem.
Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego samochód znalazł się na torze prowadzącym prosto w rodzinę? Odpowiedź będzie miała znaczenie dla postępowania wobec kierowcy. Nie zmieni jednak faktu, że w Krakowie zginęło dwoje ludzi, a ich roczne dziecko walczy o życie.





