Spis treści:
Sławomir i Kajra powiedzieli sobie sakramentalne „tak” 3 sierpnia 2011 roku w okolicach Rabki-Zdroju. Ceremonia miała góralski charakter, a para postawiła na tradycję i rodzinny klimat. Nikt jednak nie spodziewał się, że świętowanie potrwa aż tyle.
Jak wspominał Sławomir, wesele rozpoczęło się w środę, aby goście mogli spokojnie dotrzeć na miejsce. Potem każdy kolejny dzień przynosił nowe atrakcje. Były poprawiny, ognisko, wyjazd na termy i kolejne spotkania przy muzyce.
„Cudowne uczucie, przypomnieliśmy sobie jak to było 15 lat temu. To było prawdziwe góralskie wesele, ale zrobiliśmy je w środę, tak żeby goście mogli dojechać. Bawili się z nami cały tydzień”
– mówił Sławomir
„W środę ślub, w czwartek poprawiny, w piątek ognisko, w sobotę wyjazd na termy. A potem jeszcze kolejne cztery dni z akordeonem, z rodziną, z teściami. Sławomir w pewnym momencie w ogóle poszedł i powiedział, że nie wróci dopóki się nie obudzi. I faktycznie przez mniej więcej półtora dnia go nie było”
– dodała Kajra
Zabawa, której nie wymyśliłby scenarzysta
Kajra przyznała, że ich wesele było jednym z tych wydarzeń, które trudno zaplanować nawet z największą dokładnością. Po oficjalnej części rodzina i znajomi nadal chcieli być razem, dlatego impreza naturalnie się przedłużała.

Beata Kozidrak chorowała na raka! Oto jak się teraz czuje

Zmarł Andrzej Beya-Zaborski, komendant z cyklu „U Pana Boga…”. 75 lat
Środa oznaczała ślub, czwartek poprawiny, piątek ognisko, a sobota wspólny wyjazd. Później pojawiły się kolejne dni z akordeonem, rozmowami i rodzinną atmosferą. Sławomir żartobliwie wspominał, że w pewnym momencie musiał odpocząć i zniknął na około półtora dnia.
Ich historia trafia do piosenek
Małżeństwo Sławomira i Kajry od lat przenika się z twórczością artysty. Wokalista wielokrotnie podkreślał, że wiele historii zawartych w jego utworach wynika z prawdziwego życia.
„Najlepszy reżyser by tego nie wymyślił”
– tak Kajra opisywała wspólne lata.
Para przeżyła razem wiele sytuacji, które później stawały się inspiracją do muzyki. Ich relacja nie jest wyłącznie elementem medialnego wizerunku, ale codziennością, którą pokazują także poza sceną.
Nowa piosenka i włoskie klimaty
Rocznica ślubu zbiegła się z promocją nowego utworu Sławomira i Kajry zatytułowanego „Uno momento”. Tym razem historia opowiedziana w piosence jest zupełnie inna niż ich własna.
Utwór przedstawia losy kobiety, która składa obietnice jednemu mężczyźnie, a jednocześnie spotyka się z innymi. Teledysk powstał na włoskiej wyspie i według Sławomira ma wyjątkowo wakacyjny klimat. Słońce, muzyka i energia południa stały się głównymi bohaterami klipu.
Największym sukcesem jest ich związek
Choć kalendarz koncertowy Sławomira i Kajry jest wypełniony po brzegi, para nie ukrywa, że najważniejsza pozostaje wspólna droga. Na odpoczynek muszą poczekać, ponieważ sezon koncertowy jest dla nich najbardziej intensywnym okresem roku.
Kajra przyznała, że po piętnastu latach największą wartością jest fakt, że nadal są razem mimo wielu zmian i wyzwań. Sławomir z kolei mówił, że obecność żony daje mu poczucie stabilności podczas ciągłych podróży. Ich historia pokazuje, że za scenicznym blaskiem często stoi zwykła codzienność, która wymaga równie dużo pracy jak muzyczna kariera.





