Spis treści:
Pożar wybuchł w czwartek po godzinie 5 rano w warsztacie oraz połączonym z nim salonie samochodowym przy ulicy Krasnobrodzkiej na warszawskim Targówku. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, obejmując halę o wymiarach około 80 na 40 metrów. Kiedy strażacy dotarli na miejsce, płomienie objęły już znaczną część budynku.
Kilka godzin później Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej potwierdziła, że pożar został całkowicie ugaszony. Z obiektu pozostały jednak zgliszcza, a skala strat okazała się bardzo duża.
Kilkanaście aut nie miało szans
Najbardziej widocznym symbolem zniszczeń są samochody, które spłonęły wewnątrz hali. Według strażaków ogień doszczętnie zniszczył kilkanaście pojazdów, a sam budynek praktycznie przestał istnieć.

Sylwester Wardęga został ojcem. Pokazał pierwsze zdjęcia z porodówki

Pocisk nad Polską? Wojsko zabezpiecza teren na Lubelszczyźnie
Jednocześnie służby przekazały informację, która w całej tej sytuacji ma kluczowe znaczenie. Nikt nie odniósł obrażeń, mimo że akcja prowadzona była w bardzo trudnych warunkach.
Strażacy walczyli o sąsiedni salon
Do działań skierowano 45 zastępów straży pożarnej, a także specjalistyczne jednostki odpowiedzialne między innymi za zagrożenia chemiczne. Tak duże siły nie były przypadkowe. Istniało realne ryzyko, że ogień przeniesie się na sąsiedni salon samochodowy.

Już dziś! Eurowizja 2026: Wielki finał w telewizji TVP

Fala upałów w Polsce. Temperatury sięgną 38°C w czerwcu
Jak poinformował mł. bryg. Michał Konopka z Komendy Miejskiej PSP, właśnie ten obiekt udało się skutecznie obronić. Gdyby płomienie przedostały się dalej, straty mogłyby być zdecydowanie większe.
Zdjęcia pokazują skalę zniszczeń
Fotografie opublikowane przez Miejski Reporter pokazują, z jak wymagającą akcją mierzyli się strażacy. Nad pogorzeliskiem przez wiele godzin unosił się gęsty dym, a konstrukcja hali została niemal całkowicie zniszczona przez ogień.
Przed służbami kolejne zadanie. Po zakończeniu działań gaśniczych rozpoczną się czynności, które mają wyjaśnić przyczynę wybuchu pożaru. To właśnie od ich wyników będzie zależało, co doprowadziło do jednego z największych pożarów obiektów usługowych w Warszawie w ostatnim czasie.





