Spis treści:
Pożar lasu w województwie lubelskim wybuchł we wtorek i szybko objął duży obszar. Jak poinformował podczas briefingu minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, sytuacja mimo częściowej stabilizacji nadal jest poważna. W nocy przekazywano, że ogień nie rozprzestrzenia się dynamicznie, jednak rano potwierdzono, że zagrożenie wciąż istnieje.
Według danych przekazywanych przez Państwową Straż Pożarną, działania koncentrują się na ograniczeniu rozwoju ognia i kontrolowaniu jego kierunku. Teren objęty pożarem jest trudno dostępny, co znacząco utrudnia prowadzenie akcji z ziemi.
Trudne warunki i zmieniający się front ognia
Komendant główny PSP, nadbryg. Wojciech Kruczek, wyjaśnił, że front pożaru stale się zmienia, choć jego dynamika nie jest gwałtowna. Podkreślił również, że problemem jest ograniczony dostęp do niektórych miejsc oraz konieczność reagowania na bieżąco na zmieniające się warunki.

Eurowizja 2026: Polska na 7 miejscu po głosowaniu jurorów! Mamy duże szanse!

Wielka gala disco polo odwołana! Co z biletami?
„Mówiliśmy o 250 hektarach, tam został ugaszony. Trudno dostępny jest front pożaru, czekamy na wsparcie z powietrza „
Kruczek zaznaczył, że kluczowe znaczenie mają działania z powietrza. W akcję zaangażowano śmigłowce, w tym Black Hawka oraz maszyny Lasów Państwowych, a także samoloty gaśnicze Dromader. Na miejscu pracują dziesiątki zastępów straży, wspieranych przez jednostki z innych województw.

Mecz Polska – Ukraina. O której? Gdzie oglądać? Informacje

Gdzie kupić kiełbasę i parówki Skolima?! Lista sklepów
Katastrofa w trakcie akcji gaśniczej
Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło podczas prowadzenia działań gaśniczych. Samolot gaśniczy rozbił się w trakcie akcji, a pilot zginął na miejscu. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska przekazała, że była to największa strata całej operacji i złożyła kondolencje rodzinie zmarłego.
Również Marcin Kierwiński podkreślił, że pilot był doświadczony i posiadał wysokie kwalifikacje. Jak dodał komendant PSP, w momencie wypadku panowały bardzo trudne warunki, w tym duże zadymienie i ograniczona widoczność. Przyczyny katastrofy będą badać odpowiednie służby.
Służby zapowiadają długą walkę
Strażacy jasno wskazują, że akcja nie zakończy się szybko. Wojciech Kruczek zaznaczył, że oprócz gaszenia otwartego ognia konieczne będzie długotrwałe dogaszanie ściółki leśnej, aby zapobiec ponownemu rozprzestrzenieniu się pożaru.
„Mamy na miejscu 48 zastępów, kolejne 58 dojedzie na godz. 8. To są zastępy z województwa lubelskiego, ale i kompania gaśnicza z województwa małopolskiego oraz jeden moduł GFFFV (zespół ratowniczy przeznaczony do zwalczania wielkopowierzchniowych pożarów lasów – red.) z województwa podkarpackiego”
– poinformował szef PSP.
Jednocześnie służby informują, że na ten moment nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców. Ogień znajduje się w znacznej odległości od zabudowań, jednak sytuacja jest stale monitorowana.
Skala zniszczeń i dalsze działania
Według wstępnych szacunków ogień objął setki hektarów lasu. Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip ocenił, że znaczna część terenu została już zniszczona. Strażacy koncentrują się teraz na ograniczeniu dalszego rozprzestrzeniania się ognia oraz zabezpieczeniu zagrożonych obszarów.
Na miejscu obecni są przedstawiciele rządu, a działania prowadzone są w trybie ciągłym. Kolejne godziny będą kluczowe dla rozwoju sytuacji, dlatego warto śledzić najnowsze informacje w serwisie x2a.pl.





