Spis treści:
Pożar wybuchł przed godziną 13 na terenie zakładu produkującego aerozole w Charnowie w gminie Ustka. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na obiekt. Według informacji przekazanych przez służby płomienie objęły całą halę produkcyjną, a nad okolicą pojawił się gęsty, czarny dym widoczny nawet z odległych miejscowości.
To właśnie widok potężnej chmury dymu jako pierwszy zaalarmował mieszkańców regionu. W przypadku zakładów wykorzystujących substancje łatwopalne każdy taki pożar od początku traktowany jest jako zdarzenie podwyższonego ryzyka.
Zagrożenie nie kończy się na ogniu
Największe obawy służb budzi obecnie nie sam pożar, lecz to, co znajduje się wewnątrz zakładu. Produkcja aerozoli oznacza obecność materiałów łatwopalnych oraz zbiorników pracujących pod ciśnieniem.

Sławomir i Kajra świętują 15 lat małżeństwa. Ich wesele trwało tydzień

Widzowie mocno na temat koncertu „Lato z Radiem 2026” w Zakopanem | Opinie
„Istnieje zagrożenie wybuchu produktów wyrabianych w zakładzie oraz zbiorników ciśnieniowych. Na miejsce zdarzenia ściągana jest większość jednostek z powiatu słupskiego”
– przekazał Piotr Basarab ze słupskiej Straży Pożarnej w rozmowie z portalem GP24.
To właśnie ten czynnik sprawił, że strażacy od początku działania prowadzą z zachowaniem szczególnej ostrożności. Do akcji kierowane są kolejne jednostki, a na miejsce ściągana jest większość sił z powiatu słupskiego.

Pocisk nad Polską? Wojsko zabezpiecza teren na Lubelszczyźnie

Wyciek danych ponad 19 milionów Polaków! Zagrożone nr PESEL
Mieszkańcy musieli opuścić domy
Służby zdecydowały się na natychmiastowe działania prewencyjne. Ewakuowano wszystkich pracowników przebywających na terenie zakładu, a następnie mieszkańców znajdujących się najbliżej miejsca pożaru.
„W związku z zagrożeniem ewakuowano mieszkańców w promieniu 200 metrów”.
– – poinformował oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku mł. asp. Amadeusz Galus w rozmowie z Polsat News.
Władze apelują także do pozostałych mieszkańców okolicy o pozostanie w domach i ograniczenie aktywności na zewnątrz. Przy tak dużym zadymieniu chodzi nie tylko o bezpieczeństwo związane z ogniem, ale również o potencjalny wpływ produktów spalania na zdrowie.
Strażacy mobilizują coraz większe siły
Początkowo do akcji skierowano cztery zastępy straży pożarnej. Szybko okazało się jednak, że skala zdarzenia wymaga znacznie większych zasobów. Kolejne jednostki nieustannie dojeżdżają na miejsce, a działania koncentrują się na opanowaniu ognia i zabezpieczeniu terenu przed ewentualnymi wybuchami.
Dobra wiadomość jest taka, że na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. To obecnie jeden z najważniejszych elementów całej akcji ratowniczej.
Pytania dopiero się pojawią
Przyczyna pożaru pozostaje nieznana. Dziś najważniejsze jest ugaszenie ognia i wyeliminowanie ryzyka eksplozji. Dopiero później śledczy oraz biegli będą ustalać, co doprowadziło do wybuchu pożaru. W Charnowie trwa walka z czasem, a mieszkańcy czekają na informacje, kiedy zagrożenie zostanie całkowicie opanowane.





