Pożar wybuchł w nocy z 5 na 6 sierpnia i bardzo szybko objął dwa lokale handlowe, Rossmanna oraz sąsiadującą aptekę znajdujące się w Centrum Handlowym „Czerwona Torebka” w Bydgoszczy. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, które przez wiele godzin walczyły z ogniem.
Sytuację dodatkowo skomplikował zawalony dach sklepu, co znacząco utrudniło prowadzenie działań gaśniczych i zwiększyło zagrożenie dla ratowników.
Mieszkańcy musieli opuścić swoje domy
Największy niepokój budziło sąsiedztwo budynków mieszkalnych. W obawie o bezpieczeństwo ewakuowano mieszkańców pobliskich domów, którzy zostali obudzeni w środku nocy i musieli natychmiast opuścić swoje mieszkania.

Andrzej Lepper żyje?! Szokujące video trafiło do sieci

Ile dać w kopertę na wesele w 2026 roku
Takie sytuacje przypominają, że pożary obiektów handlowych nie kończą się wyłącznie na stratach materialnych. Gdy ogień pojawia się w zwartej zabudowie, liczy się każda minuta, a priorytetem staje się ochrona ludzkiego życia.
Trwa ustalanie przyczyn
Do godzin porannych strażacy prowadzili dogaszanie pogorzeliska i zabezpieczali teren. Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona, dlatego odpowiedzi na najważniejsze pytania przyniosą dopiero czynności prowadzone po zakończeniu akcji ratowniczej.

Maja Gadowska nie żyje. W czerwcu nagrała utwór z Łatwogangiem

Hantawirus wykryty na rejsie. Polak w nadzorze sanitarnym
Jako pierwszy portal OtoTemat.pl opublikował materiał wideo z miejsca zdarzenia, pokazując skalę pożaru jeszcze w trakcie działań służb. Teraz mieszkańcy czekają już nie tylko na wyniki śledztwa, ale także na informację, czy i kiedy zniszczone lokale będą mogły zostać odbudowane.






