Spis treści:
20 czerwca oczy fanów muzyki zwrócą się w stronę Katowic. To właśnie tam odbędzie się finałowy koncert projektu „Pieśni Współczesne”, który przez ostatnie lata konsekwentnie budował swoją pozycję jako jedno z najbardziej ambitnych przedsięwzięć na styku muzyki popularnej i tradycji.
Tym razem stawka jest wyjątkowa. Na scenie pojawi się ponad 130 muzyków, wokalistów i instrumentalistów, którzy wspólnie wykonają repertuar z obu odsłon projektu. Organizatorzy nie ukrywają, że będzie to definitywne zamknięcie pewnego rozdziału.
Skład, którego nikt nie powtórzy
Największe emocje budzi lista nazwisk. Obok Miuosha i Zespołu Śląsk wystąpią m.in. Kayah, Krzysztof Zalewski, Kwiat Jabłoni, Ralph Kaminski, Natalia Szroeder, Jakub Józef Orliński, Paweł Domagała, Igor Herbut, Igo czy Tomasz Organek.

Jesienna ramówka Polsatu 2026 – NA ŻYWO

Cztery osoby zmarły na wakacjach. Winni usłyszeli wyroki
Tak różnorodna reprezentacja polskiej sceny muzycznej pokazuje skalę przedsięwzięcia. To nie jest typowy festiwalowy line-up. Bardziej przypomina muzyczne spotkanie kilku światów, które na co dzień funkcjonują obok siebie, ale niezwykle rzadko mają okazję wybrzmieć wspólnie.
Projekt, który zmienił więcej niż repertuar
„Pieśni Współczesne” od początku wyróżniały się na tle innych projektów. Miuosh i Zespół Śląsk udowodnili, że tradycja nie musi być muzealnym eksponatem, a współczesna muzyka może czerpać z regionalnego dziedzictwa bez popadania w sztuczność.

Skolim i JBB zapraszają na grilla w międzyzdrojach

Rolnicy Podlasie: pierwszy taki mecz w historii hitowego programu
To właśnie dlatego kolejne koncerty przyciągały zarówno fanów muzyki alternatywnej, jak i słuchaczy szukających czegoś więcej niż radiowych przebojów. Projekt stał się jednym z najciekawszych przykładów tego, jak budować pomost między pokoleniami i muzycznymi gatunkami.
Arena zamieni się w gigantyczne widowisko
Twórcy zapowiadają nie tylko wyjątkowe wykonania utworów, ale także imponującą oprawę wizualną. Monumentalne aranżacje, rozbudowana scenografia i ogromny skład wykonawców sprawią, że Arena Katowice na jeden wieczór zmieni się w największą salę koncertową w kraju.
Dla publiczności będzie to ostatnia okazja, by usłyszeć ten repertuar w takiej formule. Właśnie ten element sprawia, że wydarzenie ma charakter niemal historyczny.
Polsat pokaże ten moment milionom widzów
Nie każdy będzie mógł pojawić się w Katowicach, ale organizatorzy zadbali o to, by koncert nie zniknął wraz z opuszczeniem sceny przez artystów. Telewizja Polsat zarejestruje całe widowisko i pokaże je jesienią na swojej antenie.
To dobra wiadomość dla tych, którzy nie zdążą zdobyć biletów. Jednocześnie retransmisja będzie szansą, by zobaczyć finał projektu, który przez lata udowadniał, że ambitna muzyka może przyciągać szeroką publiczność i wywoływać emocje daleko wykraczające poza sam koncert.






