Spis treści:
Sobota nie będzie spokojnym dniem. Nad Polską pojawi się umiarkowane i duże zachmurzenie, a miejscami wystąpią przelotne opady deszczu. W północnej połowie kraju mogą pojawić się również burze.
Temperatura pozostanie całkiem przyjemna, ale różnice między regionami będą wyraźne. Na północy termometry pokażą 16-17 stopni, w centrum około 20, a na południu nawet 23 stopnie. Problemem stanie się wiatr.

Wiatr da się mocno we znaki
Najsilniejsze porywy prognozowane są na południu i północy kraju. W wielu miejscach wiatr może rozpędzić się do 65-75 km/h, natomiast nad morzem osiągnie nawet 85 km/h.

Łódź: mężczyzna wykonywał czynności intymne przy dzieciach

Upały nadciągają do Polski. Pogoda przyniesie nawet 33 st. C
To już nie jest zwykły jesienny podmuch. Silny wiatr może łamać gałęzie, przewracać lekkie przedmioty i utrudniać jazdę samochodem. Nad Bałtykiem warunki będą szczególnie nieprzyjemne.
W górach będzie jeszcze gorzej
Turyści wybierający się w góry powinni zachować szczególną ostrożność. W Tatrach porywy wiatru mogą dochodzić do 80 km/h, a w Sudetach nawet do 100 km/h.

Niedziela handlowa 31.05.2026 roku. Czy sklepy będą otwarte?

Polskie USC zmieniają wzory aktów. Chodzi o zagraniczne śluby jedopłciowe
Przy takiej pogodzie sytuacja na szlaku może zmieniać się błyskawicznie. Do tego dochodzą opady i lokalne burze. Sama temperatura, która na nizinach wygląda jeszcze całkiem łagodnie, niewiele mówi o warunkach wysoko w górach.
Niedziela przyniesie powolną poprawę
W niedzielę aura nadal będzie kapryśna. Na północy ponownie możliwe są przelotne opady i burze, a wiatr w porywach osiągnie około 65 km/h. Od południowego zachodu zaczną jednak pojawiać się większe rozpogodzenia.
Temperatura maksymalna wyniesie od 17 do 20 stopni. Chłodniej będzie na Pogórzu Karpackim, gdzie prognozowane jest 13-16 stopni. Wieczorem sytuacja zacznie się uspokajać.
Lato powoli schodzi ze sceny
To jeden z tych weekendów, kiedy prognozę warto sprawdzić nie tylko rano, ale również przed wyjściem z domu. Największym zagrożeniem nie będzie temperatura, lecz połączenie burz, deszczu i silnego wiatru.
W nocy z niedzieli na poniedziałek zrobi się wyraźnie spokojniej. Temperatury spadną miejscami do 7–12 stopni, a w kotlinach górskich nawet do około 5 stopni. Lato jeszcze formalnie trwa, ale pogoda coraz wyraźniej pokazuje, że jego czas powoli się kończy.






