Spis treści:
Wtorek i środa będą jeszcze stosunkowo spokojne. IMGW prognozuje od 17 do 25 stopni we wtorek oraz od 23 do 29 stopni w środę, ale to tylko przedsmak zmian. Już od czwartku nad Polskę zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze, które w krótkim czasie całkowicie odmieni sytuację. Różnica między początkiem a końcem tygodnia będzie wręcz uderzająca.
Nadchodzi prawdziwa fala gorąca
Według modelu ECMWF na zachodzie, południu i w centrum kraju temperatura może wzrosnąć do 33-37 stopni. Chłodniej pozostanie jedynie na północy i części wschodu, choć nawet tam lokalnie możliwe będzie przekroczenie granicy 30 stopni. Piątek utrzyma ten trend, a dla wielu mieszkańców oznacza to kolejne godziny bardzo trudnych warunków do funkcjonowania.
Prognozy robią jeszcze większe wrażenie
Najbardziej gorąco ma zrobić się na początku przyszłego tygodnia. We wtorek, 4 sierpnia, lokalnie możliwe jest nawet 37-38 stopni, co byłoby jedną z najwyższych temperatur tego sezonu. IMGW nie pozostawia złudzeń.

Wypadek w Małopolsce: trzy osoby zginęły w zderzeniu z ciężarówką

Polsat Hit Festiwal 2026 już w maju. Znamy szczegóły
„Najgorętsze dni prognozowane są od czwartku do wtorku. W zachodniej, centralnej i południowej Polsce termometry mogą wskazać 34-38 stopni, co oznacza możliwość wystąpienia fali upałów”.
– przekazał IMGW.
To może nie być jednorazowy epizod
Meteorolodzy zwracają uwagę, że problem nie kończy się na kilku dniach. Serwis TwojaPogoda.pl wskazuje, że gorąca aura może utrzymać się także w dalszej części sierpnia. Zarówno europejskie, jak i amerykańskie modele numeryczne sugerują temperatury często przekraczające normę wieloletnią, zwłaszcza na południu kraju. To sygnał, że ekstremalne upały coraz częściej przestają być wyjątkiem.

Dzień Dziecka 2026 pomysły na wspólne spędzenie 1 czerwca

Mega duet Skolim i Justyna Steczkowska „Mamacita”
Lato pokazuje nowe oblicze
Po środowym ochłodzeniu temperatury mają zacząć stopniowo spadać, jednak nawet wtedy na południu Polski możliwe będzie 34-35 stopni. Dopiero kolejny czwartek ma przynieść wyraźniejszą ulgę. Dzisiejsze prognozy pokazują jednak coś więcej niż tylko krótkoterminową zmianę pogody. Coraz częściej lato w Polsce przypomina sinusoidę między intensywnymi opadami a skrajnymi upałami, a takie wahania stają się nową pogodową codziennością.





