Od rana pogoda układa się w dość osobliwy obraz. Na południu dominuje zachmurzenie, miejscami pojawia się słaby deszcz, a temperatura zatrzymuje się na poziomie 13–15 stopni. W innych regionach jest znacznie pogodniej, choć poranek także przypomniał, że kalendarz potrafi kłamać.
Lokalnie temperatura spadła poniżej 10 stopni, a mgły dodatkowo potęgowały wrażenie jesieni. Wyże w pobliżu Polski zaczynają sprzyjać poprawie pogody, choć ich wpływ nie wszędzie będzie dziś równie mocny.

Słońce wróci, ale nie wszędzie
W ciągu dnia południe nadal pozostanie najbardziej kapryśne. Chmur będzie tam najwięcej, szczególnie nad Przedgórzem Sudeckim i Tatrami. Z każdą godziną słońca powinno jednak przybywać, więc wieczór zapowiada się spokojniej.

Miliony z KPO na zielone źródła energii. Gminy zyskują niezależność

IMGW ostrzega przed burzami i gradem w czterech województwach
Drobny deszcz możliwy jest także na północnym wschodzie. Poza tym dzień będzie suchy i całkiem przyjemny.
Termometry nie rozpieszczają
Najchłodniej będzie w górach i na terenach podgórskich: maksymalnie 17–18 stopni. Nad morzem, na Suwalszczyźnie i Górnym Śląsku termometry pokażą około 19–20 stopni. W pozostałej części kraju zrobi się cieplej, od 21 do nawet 24 stopni.

IMGW ostrzega przed burzami. Wiatr może osiągnąć nawet 90 km/h

Opole 2026: Karolina Charko triumfuje. Partnerem jest gwiazdor „Big Brothera”
Wiatr pozostanie słaby lub umiarkowany. Rano oraz wieczorem chłód będzie odczuwalny, ale w najbardziej słonecznych miejscach w środku dnia pogoda pozwoli jeszcze poczuć namiastkę lata.
Noc przyniesie wyciszenie
Po zachodzie słońca sytuacja zrobi się znacznie spokojniejsza. Prawie cała Polska będzie sucha i pogodna, z małym albo umiarkowanym zachmurzeniem. Więcej chmur może pojawić się w górach, gdzie niewykluczone są drobne, przelotne opady.

Temperatura minimalna wyniesie od 8 do 12 stopni, a lokalnie na wschodzie może spaść do około 6. Lato jeszcze się nie skończyło. Pogoda przypomina jednak, że jesień nie musi czekać na wrzesień.





