Spis treści:
Polacy coraz częściej podróżują inaczej niż dekadę temu. Sam hotel z basenem przestaje wystarczać. Liczy się klimat miejsca, lokalna kuchnia i poczucie, że zobaczyło się coś więcej niż folder reklamowy.
Dlatego rośnie zainteresowanie regionami, które długo pozostawały poza głównym turystycznym nurtem. Podlasie, Roztocze czy Beskid Niski przestały być propozycją dla garstki pasjonatów. Dziś trafiają na listy wakacyjnych hitów i trudno się temu dziwić.
Polska ma więcej atutów, niż sądzimy
Jeszcze niedawno wielu turystów traktowało krajowe wakacje jako plan awaryjny. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mazury pozostają żeglarską stolicą Polski, Bieszczady kuszą spokojem, a Hel przyciąga miłośników sportów wodnych.

„Hitster” nowy rozrywkowy program telewizji Polsat

15 sierpnia 2026. Kiedy odebrać dzień wolny za święto w sobotę?
Coraz większą popularność zdobywają także Dolny Śląsk i Karkonosze. Powód jest prosty. Można połączyć aktywny wypoczynek z historią, zwiedzaniem i dobrą gastronomią. To mieszanka, której często brakuje w typowych kurortach.
Top 20 miejsc na wakacje 2026
- Mazury
- Bieszczady
- Podlasie
- Roztocze
- Kaszuby
- Hel
- Pieniny
- Karkonosze
- Beskid Niski
- Dolny Śląsk
- Albania
- Czarnogóra
- Grecja
- Portugalia
- Hiszpania
- Islandia
- Madera
- Tajlandia
- Wietnam
- Japonia
Europa szuka nowych gwiazd
Największym zaskoczeniem pozostaje Albania. Jeszcze niedawno była kierunkiem dla podróżniczych pionierów. Dzisiaj wiele osób określa ją mianem najgorętszego wakacyjnego adresu w Europie. Kusi niższymi cenami i krajobrazami, które przypominają pocztówki z Chorwacji sprzed kilkunastu lat.

Koszmar dla przedsiębiorców w 2027r. Składki ZUS znów w górę

Burze w Polsce. IMGW ostrzega przed wichurami do 80 km/h
Świetny czas przeżywa również Czarnogóra. Mniejsza, spokojniejsza i wciąż mniej zatłoczona od swoich sąsiadów nad Adriatykiem. Do tego dochodzą niezmiennie popularne Grecja, Portugalia i Hiszpania, które skutecznie bronią swojej pozycji.
Egzotyka przestała być marzeniem
Jeszcze kilka lat temu Japonia czy Wietnam wydawały się kierunkami z innej ligi cenowej. Rynek lotniczy mocno się jednak zmienił. Dziś coraz więcej podróżnych kalkuluje, że wyjazd do Azji może kosztować podobnie jak urlop w szczycie sezonu w najbardziej obleganych europejskich kurortach.
Tajlandia, Japonia i Wietnam oferują coś, czego nie da się znaleźć bliżej: zupełnie inną kulturę, kuchnię i tempo życia. Właśnie dlatego pojawiają się coraz wyżej w rankingach marzeń wakacyjnych.
Kierunek? Taki, który zostawia wspomnienia
Patrząc na tegoroczną listę, trudno nie zauważyć jednego trendu. Turyści coraz rzadziej wybierają miejsca tylko dlatego, że są modne. Szukają emocji, autentyczności i historii, które będą wspominać długo po powrocie.
Wakacje 2026 mogą okazać się sezonem najbardziej świadomych podróży od lat. A to dobra wiadomość zarówno dla polskich regionów, jak i dla tych zagranicznych kierunków, które wciąż mają do zaoferowania coś więcej niż tylko piękne zdjęcie na Instagramie.





