Pogoda Horoskop OtoAlert Szukaj
Logo OtoTemat.pl
NAJNOWSZE:
O

Łatwogang jedzie dalej! Zebrano ponad 13 milionów

Autor:
24.05.2026, 10:58 | 3 min. czytania
Jeszcze kilka dni temu wyglądało to jak internetowy challenge z kategorii „niemożliwe”. Dziś tysiące ludzi śledzą każdy kilometr, a licznik zbiórki przebił granicę, o której większość fundacji może tylko marzyć. Piotr „Łatwogang” jedzie z Zakopanego do Gdańska praktycznie na oparach snu, z bólem nóg i eskortą policji, ale zatrzymać go nie potrafi nawet organizm. Bo ta historia już dawno przestała być tylko rowerową wyprawą.
Posłuchaj artykułu
Audio generowane przez AI

Łatwogang jedzie dalej! Zebrano ponad 13 milionów
Źródło zdjęć: materiał prasowy
Ponad 13 mln zł dla chorych chłopców. Stream niesie całą Polskę

Spis treści:

Trzeci dzień streamu pokazał coś, czego w polskim internecie dawno nie było. Miliony ludzi nie przyszły oglądać dramy, tylko realną walkę o czyjeś życie. Łatwogang wsiadł na rower z prostym celem: zebrać pieniądze na leczenie Maksa chorego na zanik mięśni. Brzmiało ambitnie. Dziś brzmi wręcz absurdalnie, bo planowane 12 milionów udało się zamknąć jeszcze nad ranem w Toruniu.

A potem wydarzyło się coś jeszcze mocniejszego. Piotrek nie zakończył trasy po osiągnięciu celu. Jedzie dalej, bo nadwyżka trafi do Adasia, chłopca z tym samym schorzeniem. Na liczniku jest już ponad 1,2 mln zł ponad pierwotny cel. I właśnie ten moment najmocniej pokazuje skalę całej akcji.

Organizm powiedział „stop”

W pewnym momencie stream przestał przypominać internetowy event. Zaczął wyglądać jak test granic ludzkiej wytrzymałości. Po dwóch dniach jazdy Łatwogang przespał niecałe dwie godziny. Dosłownie. Pojawiło się zmęczenie, kryzys i obawy widzów, którzy zaczęli spamować komentarze z prośbami o przerwę.

Zobacz również

Na trasie pojawiła się nawet karetka. Ratownicy sprawdzili jego stan, ale według przekazanych informacji wszystko było w porządku. To jednak nie zmienia faktu, że organizm przy takim wysiłku działa już trochę siłą rozpędu. Widać to było po twarzy Piotra i po chwilach ciszy, które na streamie mówiły więcej niż jakikolwiek motywacyjny monolog.

Policja zrobiła coś więcej niż obowiązek

Duże poruszenie wywołała też postawa policjantów. Funkcjonariusze pomagali w eskortowaniu przejazdu tam, gdzie było to możliwe. W sieci szybko pojawiły się nagrania radiowozów jadących obok rowerzysty i zabezpieczających trasę.

Zobacz również


To drobny detal, ale właśnie takie obrazy budują dziś emocje wokół całej akcji. Polska od dawna nie miała internetowej zbiórki, która tak mocno wyciągnęła ludzi poza ich codzienny cynizm. Bez politycznych przepychanek, bez podziałów, bez klasycznego „zaraz ktoś coś odklei”.

Ludzie chyba byli zmęczeni obojętnością

Fenomen tej historii nie polega wyłącznie na pieniądzach. Chodzi o coś znacznie większego. W czasach, gdy internet żyje głównie konfliktem, nagle pojawił się ktoś, kto po prostu jedzie rowerem przez Polskę i mobilizuje gigantyczną społeczność do pomagania.

I może właśnie dlatego ten stream tak niesie. Bo nie ma w nim perfekcyjnego PR-u ani chłodnej kampanii marketingowej. Jest zmęczony facet na rowerze, dzieci walczące z chorobą i tłum ludzi, który postanowił dorzucić swoją cegłę. Czasem tyle wystarczy, żeby internet przypomniał sobie, do czego naprawdę został stworzony.

Oglądaj stream na żywo

Video

Autor artykułu:

Mateusz Eslinger

Redaktor naczelny OtoTemat.pl z 15-letnim doświadczeniem w branży internetowej. Łączy kompetencje programisty, architekta platformy oraz dziennikarza show-biznesu. Publikuje również wybrane artykuły w serwisie WP.pl.

Polczat

Polecane artykuły