Pogoda Horoskop OtoAlert Szukaj
Logo OtoTemat.pl
NAJNOWSZE:
O

Gdańsk oszalał na jego punkcie. Łatwogang dowiózł ten finał

Autor:
24.05.2026, 22:06 | 3 min. czytania
Jeszcze niedawno internet żył dramami influencerów i kolejnymi sztucznie pompowanymi konfliktami. Tymczasem jeden chłopak na rowerze zrobił coś, czego nie potrafiły największe kampanie społeczne w Polsce. Łatwogang przejechał trasę z Zakopanego do Gdańska praktycznie bez snu, zebrał gigantyczne miliony dla chorych dzieci i na finiszu dostał powitanie, które bardziej przypominało sceny z historycznego triumfu niż zakończenie internetowego streamu.
Posłuchaj artykułu
Audio generowane przez AI

Łatwogang dotarł do Gdańska. Zebrano ponad 19 mln zł i to nie jest koniec
Źródło zdjęć: Materiał prasowy
Łatwogang dotarł do Gdańska i zebrał ponad 19 mln zł

Spis treści:

Piotr, znany w sieci jako Łatwogang, wyruszył z Zakopanego z prostym celem. Zebrać pieniądze dla chorego Maksa cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku mięśni, a koszt terapii osiąga kwoty, które dla większości rodzin brzmią kompletnie nierealnie.

Internet jednak zrobił coś niespotykanego. W ciągu trzech dni transmisji ludzie wpłacali pieniądze praktycznie bez przerwy. Finalnie udało się zebrać ponad 12 milionów złotych dla Maksa, a później akcja błyskawicznie rozszerzyła się o kolejne dzieci potrzebujące pomocy.

Organizm miał już dosyć

Najbardziej absurdalne w całej historii jest to, jak wyglądała sama podróż. Łatwogang przez trzy dni spał zaledwie około półtorej godziny. Reszta to setki kilometrów, zmęczenie i walka z organizmem, który momentami zwyczajnie odmawiał współpracy.

Zobacz również

Widzowie obserwowali wszystko praktycznie na żywo. Bez montażu, bez filtrowania emocji i bez perfekcyjnego scenariusza. To właśnie autentyczność okazała się największą siłą tej akcji. Ludzie nie oglądali wyreżyserowanego show. Patrzyli na człowieka, który naprawdę jedzie po życie dla dzieci.

Gdańsk zamienił się w wielki finał

Kiedy Piotrek dotarł do Gdańska, na miejscu czekały tłumy mieszkańców i fanów. Nagrania z finału błyskawicznie rozeszły się po sieci, bo trudno było nie mieć ciar podczas oglądania scen z mety. Transparenty, okrzyki i emocje wyglądały bardziej jak zakończenie wielkiego sportowego wyczynu niż internetowej transmisji.

Zobacz również


A przecież licznik dalej rósł. Po zamknięciu zbiórek dla Maksa i Adasia rozpoczęto kolejną pomoc. Tym razem dla Wojtusia, który również choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a i potrzebuje aż 15 milionów złotych na leczenie. Obecnie na koncie jest już blisko 5 milionów.

Internet chyba właśnie przypomniał sobie swoją siłę

Cała akcja Łatwoganga pokazała coś, o czym wielu zdążyło zapomnieć. Internet nie musi służyć wyłącznie kłótniom, dramom i polowaniu na zasięgi. Czasem wystarczy jedna autentyczna historia, żeby miliony ludzi zaczęły działać razem.

Dziś na liczniku całej akcji jest już ponad 19 milionów złotych. I niezależnie od tego, ile pieniędzy uda się jeszcze zebrać, jedno jest pewne. Polska dawno nie widziała internetowego wydarzenia, które poruszyłoby ludzi aż tak mocno.

Video

Polczat

Polecane artykuły