Pogoda Horoskop OtoAlert Szukaj
Logo OtoTemat.pl
NAJNOWSZE:
O

Łatwogang apeluje do Nawrockiego po zbiórce dla dzieci z DMD

Autor:
26.05.2026, 17:32 | 3 min. czytania
Polski internet widział już wiele charytatywnych akcji, ale to, co wydarzyło się podczas rowerowej trasy Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska, przebiło niemal wszystko. Miliony złotych zebrane dla dzieci chorych na DMD pokazują skalę społecznej mobilizacji. Problem zaczyna się jednak tam, gdzie kończą się emocje i internetowe rekordy. Youtuber po dwóch dniach milczenia powiedział wprost coś, czego politycy od dawna unikają.
Posłuchaj artykułu
Audio generowane przez AI

Łatwogang apeluje do Nawrockiego po zbiórce dla dzieci z DMD
Źródło zdjęć: Facebook
Łatwogang zaapelował do Karola Nawrockiego po zbiórce na DMD

Spis treści:

Trasa z Zakopanego do Gdańska błyskawicznie zamieniła się w jedno z największych internetowych wydarzeń tej wiosny. Łatwogang przejechał setki kilometrów, a transmisje i relacje oglądały tysiące osób. Efekt? 15,5 mln zł dla Adasia i Maksa chorujących na DMD. Liczba robi gigantyczne wrażenie, podobnie jak tempo mobilizacji internautów.

Tyle że kilka dni po sukcesie youtuber zaczął mówić o czymś, czego wcześniej prawie nikt nie chciał słuchać. O tym, że takie akcje nie są rozwiązaniem systemowym. Bo internet potrafi zrobić cuda raz, drugi, trzeci. Potem przychodzi zmęczenie i brutalna matematyka.

Głos, którego politycy długo unikali

W nowym nagraniu Łatwogang zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego i polityków. Bez internetowej agresji, bez teatralnych emocji. Raczej jak człowiek, który zobaczył od środka skalę problemu i zrozumiał, że kolejne zbiórki nie załatwią wszystkiego.

Zobacz również

„Przedwczoraj odbyła się zbiórka, podczas której zbieraliśmy dla Adasia i Maksa, chorych na DMD. Udało się zebrać dla nich 15,5 mln zł na leczenie, ale sprawa jest taka, że to nie są jedyne dzieci chorujące w Polsce na DMD”.

– Powiedział Łatwogang

Te słowa wybrzmiały mocniej niż większość politycznych debat o ochronie zdrowia. Bo trudno dyskutować z rzeczywistością, w której rodzice muszą liczyć na viral i algorytm TikToka.

Zobacz również


Pomoc ma swoje granice

Najbardziej poruszający fragment pojawił się chwilę później. Łatwogang nie próbował budować kolejnego motywacyjnego przekazu. Powiedział coś dużo bardziej niewygodnego.

„Odezwało się do nas mnóstwo dzieciaków, które również chorują na DMD i potrzeba nam ich kosmicznych ilości pieniędzy, których nie ma szans, żebyśmy jako społeczeństwo zebrali w tym momencie. Niezależnie jak bardzo byśmy chcieli nie damy rady”.

– Przyznał

To zdanie odsłania problem, o którym w Polsce mówi się za rzadko. Społeczeństwo jest gotowe pomagać, ale emocjonalny crowdfunding nie może zastępować państwa. Zwłaszcza gdy leczenie pojedynczego dziecka kosztuje kilkanaście milionów złotych.

Influencerzy weszli tam, gdzie zabrakło państwa

Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie sytuację, w której internetowi twórcy przejmują rolę gigantycznych kampanii społecznych. Dziś to właśnie influencerzy organizują największe zbiórki i mobilizują ludzi szybciej niż instytucje publiczne.

Łatwogang miesiąc temu prowadził dziewięciodniowy stream dla Fundacji Cancer Fighters. Teraz ponownie poruszył tysiące ludzi. Problem polega na tym, że internet nie powinien być ostatnią deską ratunku dla rodziców walczących o życie swoich dzieci. I właśnie o tym zaczyna się dziś w Polsce coraz głośniejsza rozmowa.

ZOBACZ VIDEO

TikTok Video

Autor artykułu:

Mateusz Eslinger

Redaktor naczelny OtoTemat.pl z 15-letnim doświadczeniem w branży internetowej. Łączy kompetencje programisty, architekta platformy oraz dziennikarza show-biznesu. Publikuje również wybrane artykuły w serwisie WP.pl.

Polczat

Polecane artykuły