Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka dostali zadanie rozpoczęcia rywalizacji w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Para jako pierwsza zaprezentowała swój układ podczas premierowego odcinka programu emitowanego na żywo w Polsacie.
Na początek uczestnicy zmierzyli się z cha-chą, czyli tańcem wymagającym nie tylko odpowiedniego rytmu, ale również precyzji i swobody ruchu. Dla Kwiatkowskiego był to pierwszy sprawdzian na parkiecie przed jurorami i publicznością.
Aktor stanął na parkiecie
Krzysztof Kwiatkowski jest aktorem znanym widzom między innymi z popularnych seriali. W jego dorobku znajdują się role w „M jak miłość” oraz „Pierwszej miłości”. Tym razem zamiast planu zdjęciowego pojawił się jednak na parkiecie programu tanecznego.

Julia Wieniawa zachwyciła w „Tańcu z Gwiazdami”. Ta suknia robi wrażenie

Beata Kozidrak chorowała na raka! Oto jak się teraz czuje
Wspólnie z Sarą Janicką zaprezentował przygotowaną choreografię. Aktor poradził sobie z pierwszym zadaniem bardzo dobrze i pokazał, że udział w programie traktuje poważnie.
Pierwsza cha-cha tej edycji
Wybór cha-chy na otwarcie sezonu oznaczał dla pary konkretne wyzwanie. Taniec wymaga dobrej pracy nóg, rytmu i odpowiedniego prowadzenia. Kwiatkowski musiał więc od razu wejść w tempo rywalizacji, bez wcześniejszego występu innych uczestników.

Wakacje za granicą tańsze niż urlop w Polsce? Ceny zaskakują

Policja znalazła dwa ciała w mieszkaniu. Zatrzymano 53-latka w Koszalinie
Sara Janicka, która po raz kolejny pojawiła się na parkiecie jako profesjonalna tancerka, towarzyszyła aktorowi podczas całego występu. Para rozpoczęła tym samym rywalizację wszystkich dwunastu duetów w 19. edycji programu.
Występ już za nimi
Pierwszy taniec Krzysztofa Kwiatkowskiego i Sary Janickiej jest już za nimi. Teraz przyjdzie czas na oceny jurorów oraz reakcje widzów, którzy śledzą pierwszy odcinek nowej edycji.
Nagranie cha-chy Kwiatkowskiego i Janickiej można obejrzeć poniżej. Kolejne pary będą stopniowo pojawiać się na parkiecie, a ich występy rozpoczną walkę o Kryształową Kulę.






