Logo OtoTemat.pl
NAJNOWSZE:
P

Katastrofa samolotu gaśniczego w Lubelskiem. Pilot zginął na miejscu

Autor:
05.05.2026, 23:42 | 3 min. czytania
Tragiczna noc na Lubelszczyźnie przerwała akcję gaszenia ogromnego pożaru lasu. Samolot gaśniczy PZL M-18 Dromader rozbił się podczas lotu operacyjnego, a pilot zginął na miejscu. Ogień objął już setki hektarów, a służby wciąż prowadzą intensywną walkę z żywiołem. Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane.
Posłuchaj artykułu
Audio generowane przez AI

Katastrofa samolotu gaśniczego w Lubelskiem. Pilot zginął na miejscu
Źródło zdjęć: X2a.pl
Katastrofa podczas akcji gaśniczej w Osuchach

Spis treści:

Do zdarzenia doszło we wtorek w rejonie miejscowości Osuchy pod Biłgorajem. Samolot brał udział w gaszeniu rozległego pożaru lasu, który szybko rozprzestrzenił się na dużym obszarze. Ogień objął około 150 hektarów, a warunki na miejscu były wyjątkowo trudne. W działania zaangażowano strażaków, śmigłowce oraz inne samoloty gaśnicze. Według wstępnych informacji to właśnie w trakcie jednej z kolejnych misji doszło do katastrofy.

Akcja gaśnicza i pierwsze informacje z miejsca zdarzenia

Jak ustalił dziennikarz RMF FM Dominik Smaga, do katastrofy doszło we wsi Osuchy niedaleko Biłgoraja. Samolot brał udział w gaszeniu rozległego pożaru lasu, który szybko wymknął się spod kontroli. W działania zaangażowano duże siły straży pożarnej oraz lotnictwo gaśnicze. Ogień objął około 150 hektarów, a warunki w terenie były bardzo trudne.

Moment tragedii nad lasem

Maszyna typu Dromader rozbiła się na skraju płonącego kompleksu leśnego. Według nieoficjalnych ustaleń do wypadku mogły przyczynić się trudne warunki atmosferyczne oraz ograniczona widoczność w rejonie akcji. Katastrofa nastąpiła w końcowej fazie lotu, kiedy pilot wykonywał manewr związany z zrzutem wody. To wtedy kontakt z maszyną został utracony, a samolot spadł na ziemię.

Zobacz również

Służby wciąż walczą z ogniem

Pożar, który stał się tłem tragedii, nadal nie jest opanowany. Kompleks leśny ma powierzchnię około tysiąca hektarów, z czego już znaczną część objęły płomienie. Strażacy prowadzą działania gaśnicze nieprzerwanie, wspierani przez sprzęt lotniczy i jednostki terenowe. Wiatr dodatkowo utrudnia sytuację, przesuwając front ognia w głąb lasu. Prace mogą potrwać jeszcze wiele godzin.

Potwierdzenie i pierwsze ustalenia

Informacje o katastrofie potwierdziła rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. Jak przekazano, samolot był czarterowany do działań gaśniczych i pracował w ramach dużej operacji ratowniczej. Śledczy badają teraz dokładne okoliczności zdarzenia. Wstępnie analizowane są warunki pogodowe oraz przebieg ostatniego lotu maszyny, który zakończył się tragedią.

Zobacz również


Na bieżąco będziemy wracać do sprawy wraz z pojawianiem się nowych informacji. Śledź kolejne aktualizacje w serwisie x2a.pl.

Polczat

Polecane artykuły