Spis treści:
Jay Silva należał do zawodników, których trudno było zaszufladkować. Przed przygodą z polskimi organizacjami walczył w UFC, czyli największej federacji MMA na świecie. Nie zrobił tam wielkiej kariery, ale zdobył doświadczenie, które później procentowało na kolejnych etapach sportowej drogi.
W całej zawodowej karierze stoczył 27 pojedynków, z których wygrał 12. Bilans nie oddaje jednak emocji, jakie potrafił wywoływać jego występami. Silva nigdy nie należał do zawodników kalkulujących. Wchodził do klatki po walkę, a kibice cenili go właśnie za bezkompromisowość.
Starcia, które pamięta Polska
Najmocniej zapisał się w pamięci polskich fanów dzięki występom w KSW. Szczególne miejsce zajmują jego dwa pojedynki z Michałem Materlą, które do dziś są wspominane przez sympatyków MMA. Były brutalne, emocjonujące i pokazały charakter obu zawodników.

Kwaśniewski odpowiada Nawrockiemu ws. konstytucji

Rolnicy Podlasie: pierwszy taki mecz w historii hitowego programu
Silva mierzył się również z Mariuszem Pudzianowskim, gdy były strongman budował swoją pozycję w świecie mieszanych sztuk walki. Takie zestawienia sprawiły, że Amerykanin stał się rozpoznawalny nawet wśród osób, które na co dzień nie śledziły zagranicznych gal.
Drugie życie w freak fightach
Po zakończeniu najważniejszego etapu sportowej kariery Silva nie zniknął ze świata walk. Coraz częściej pojawiał się na galach organizacji freak fightowych, w tym FAME MMA. Dla jednych był to naturalny sposób na przedłużenie kariery, dla innych zaskakujący zwrot akcji.

Mandaryna zdradza, co przekonało ją do udziału w „Tańcu z Gwiazdami”

„Taniec z Gwiazdami”: Lista uczestników nowej 19 edycji
Jedno pozostawało niezmienne. Silva przyciągał uwagę. Potrafił odnaleźć się zarówno w profesjonalnym sporcie, jak i w znacznie bardziej rozrywkowym formacie, który w ostatnich latach zdobył ogromną popularność w Polsce.
Smutna wiadomość dla całego środowiska
To właśnie FAME MMA poinformowało o śmierci zawodnika.
„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci zawodnika FAME Jaya Silvy. Jay swoimi występami wnosił wielki uśmiech, pozytywne emocje i profesjonalizm prawdziwego sportowca. Na zawsze pozostanie częścią historii naszej federacji! Bliskim, rodzinie oraz przyjaciołom Jaya składamy najszczersze kondolencje. Spoczywaj w pokoju!”
– Informuje federacja Fame MMA
„Byłeś świetnym człowiekiem Jay. Dziękuje za wesołe momenty na programach, dobre walki i prywatne pogadanki. Będzie nam wszystkim Ciebie bardzo brakować”
– Napisał Michał „Boxdel” Baron.
Więcej niż bilans walk
W sportach walki liczby bywają ważne, ale nie zawsze najważniejsze. Jay Silva nie zostanie zapamiętany wyłącznie przez pryzmat zwycięstw i porażek. Dla wielu kibiców był symbolem zawodnika, który nigdy nie odmawiał wyzwań i potrafił zostawić w klatce wszystko. Jego historia pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafią być losy sportowców, których przez lata oglądamy na ekranach i trybunach.





