Pierwszym krajem, który potwierdził rezygnację z udziału w Eurowizji 2027, jest Holandia. Oficjalną decyzję przekazał holenderski nadawca publiczny AVROTROS, informując, że nie weźmie udziału w przyszłorocznej edycji konkursu.
Jak podaje Onet, Holendrzy wskazują, że obecność w konkursie państwa zaangażowanego w konflikt zbrojny nadal budzi poważne kontrowersje. Nadawca od dłuższego czasu apelował do Europejskiej Unii Nadawców (EBU) o wprowadzenie jasnych zasad dotyczących uczestnictwa krajów znajdujących się w takich sytuacjach.
„Konkurs Piosenki Eurowizji został stworzony po to, by łączyć ludzi i kraje. Nie da się jednak zaprzeczyć, że międzynarodowe konflikty coraz silniej wpływają na wydarzenie, podważając jego neutralny charakter”
– czytamy w komunikacie AVROTROS.
Dyrektor generalny holenderskiego nadawcy, Taco Zimmerman, podkreślił, że decyzja nie była łatwa.

Nowe informacje! 60 zastępów straży walczyło z pożarem fabryki w Charnowie

Twoja Twarz Brzmi Znajomo: Nowy sezon w każdy piątek w Polsacie

Mecz Polska – Ukraina. O której? Gdzie oglądać? Informacje

Burze i upał w Polsce. RCB wysłało pilne ostrzeżenia
„Jako nadawca publiczny pozostajemy wierni naszym wartościom, nawet jeśli oznacza to rezygnację z wydarzenia, które jest nam bardzo bliskie”
powiedział Taco Zimmerman.
Konkurs odbędzie się w Bułgarii
Eurowizja 2027 zostanie zorganizowana w Burgas w Bułgarii. Gospodarzem konkursu został kraj, który wygrał tegoroczną edycję dzięki Darze i piosence „Bangaranga”.
Organizatorzy zaplanowali trzy najważniejsze koncerty na 11, 13 i 15 maja 2027 roku. Pierwszy półfinał odbędzie się we wtorek 11 maja, drugi półfinał dwa dni później, a wielki finał zaplanowano na sobotę 15 maja 2027 roku.
To już kolejny raz, gdy Holandia decyduje się wycofać z Eurowizji z powodów związanych z sytuacją międzynarodową. W 2026 roku podobny krok podjęły także Hiszpania, Irlandia, Słowenia i Islandia.





