Spis treści:
Po prawie 10 latach przerwy widzowie znów zajrzą do Wilkowyj. „Ranczo. Zemsta wiedźm” ma przynieść sześć premierowych odcinków, które domkną historię znanych bohaterów.
Zdjęcia rozpoczęły się w czerwcu, a w obsadzie ponownie pojawi się sporo dobrze znanych twarzy. Jednej jednak zabraknie. Jola Pietrek, grana przez Elżbietę Romanowską, nie wróci na ekran.
Aktorka nie dostała propozycji
Romanowska nie pozostawia tu większego pola do interpretacji. Jak sama mówi, nie otrzymała propozycji powrotu do roli Joli. To istotny szczegół, bo łatwo byłoby założyć, że aktorka zrezygnowała z projektu na rzecz innych zobowiązań.

Skolim spóźnił się na koncert w Jastrzębiu-Zdroju. Wiemy co się stało

Tusk o uldze dla młodych. Rząd nie planuje jej przedłużenia po 26. roku
Tak jednak nie było. Romanowska podkreśla, że jej nieobecność nie wynika z napiętego grafiku. Była gotowa pojawić się na planie, ale jak relacjonuje nikt z produkcji się z nią nie skontaktował.
Z „Ranczem” łączy ją mocny sentyment
Trudno więc mówić o świadomym rozstaniu aktorki z serialem. Romanowska wspomina „Ranczo” z dużym ciepłem i nie ukrywa, że wiadomość o kontynuacji przyjęła z radością.

Upały obciążają sieć. PSE ogłosiły żółte godziny dla całej Polski

Niedziela handlowa 31.05.2026 roku. Czy sklepy będą otwarte?
Dla niej ten projekt był czymś więcej niż kolejną pracą. Wspomina go jako fantastyczną przygodę i jeden z najważniejszych etapów zawodowej drogi. Praca ze znakomitymi aktorami i reżyserem pozostawiła po sobie bardzo dobre wspomnienia.
Dekada zmieniła więcej niż obsadę
Powrót serialu po tak długiej przerwie zawsze oznacza konfrontację dwóch światów: tego, który pamiętają widzowie, i tego, który istnieje dzisiaj. Dziesięć lat to w telewizji cała epoka. Zmieniają się aktorzy, kariery, oczekiwania publiczności i sposób opowiadania historii.
Romanowska również nie stoi w miejscu. Dziś ma kolejne propozycje i nowe zawodowe wyzwania, dlatego brak udziału w „Ranczu” nie oznacza dla niej końca kariery. Wręcz przeciwnie.
Jola zostaje w pamięci widzów
Można żałować, że Joli Pietrek zabraknie w nowych odcinkach, szczególnie jeśli pamięta się energię, z jaką Romanowska funkcjonowała w świecie Wilkowyj. Decyzja nie należała jednak do aktorki.
Sentyment do serialu pozostał, podobnie jak dobre wspomnienia z planu. Tym razem widzowie dostaną jednak „Ranczo” w nieco innym składzie. I właśnie ta różnica może być jednym z najbardziej odczuwalnych elementów powrotu produkcji po latach.





