Daniel Martyniuk od pewnego czasu znów jest aktywny w mediach społecznościowych. Wcześniej zapowiadał, że chce zmienić swoje życie, rozpocząć terapię i zadbać o rodzinę. Jego najnowsze publikacje pokazują jednak, że emocjonalnych wpisów na jego profilu wciąż nie brakuje.
Tym razem trudno znaleźć jeden konkretny temat, który łączyłby wszystkie publikacje. Martyniuk przeskakiwał między różnymi wątkami, komentując między innymi internetową rzeczywistość i materiały, które miały zostać usunięte lub zablokowane.
“A słyszeliście opowieści o tym, że tu śmierdzi? Ten, co to wymyślił z idi*tami, którzy powtarzają jest z krzyżówki bliższej Neandertalczykowi tylko współczuć nic więcej serio przykre. Radzę w Wenecji spędzić kilka dni chodzi o noce i co najważniejsze mózg zamontować do łba, a i tak wątpię, że większość cokolwiek zrozumie, bye bye” – pisał Daniel Martyniuk na Instagramie.
Martyniuk o zablokowanych zdjęciach
W następnym wpisie Daniel zwrócił uwagę na zdjęcia, które według niego zostały zablokowane na Instagramie. Wymienił przy tym kilka pozornie zwyczajnych fotografii. Jego reakcja sugeruje, że nie rozumie powodów takiego działania platformy.

Doda na Festiwalu Opole 2026. Jej kreacja stała się hitem wieczoru

Gwałtowne burze, grad i upał. IMGW wydał alerty dla regionów Polski
“Zdjęcia z Wenecji z bocianem, z żubrem zablokowane co ten żubr czy bocian komuś zrobił. Nawet stary rower cyrk na kółkach” – pisał młody Martyniuk.
Później pojawiła się znacznie bardziej rozbudowana publikacja. Martyniuk zaczął rozważać, co jego zdaniem jest dziś akceptowane, a co spotyka się z ograniczeniami. Wspomniał również o sytuacjach, które miał obserwować podczas pobytu w Hiszpanii.

Ralph Kamiński rząd przeprosin od Skolima po jego słowach o artystach i ZUS

Zenek Martyniuk i Jacek Kawalec w konflikcie. Sprawa może trafić do sądu
“To jest to Ha trochę odnoszę wrażenie, że w tych czasach zbyt dużo normalnych rzeczy jest jakby ukrywanych, a tych nienormalnych z kolei wynoszonych gdzieś gen hej hmmm. Taki trochę odwrotny ra**zm!! Nie wiem jak to nazwać, ale drażni mnie to w H!!! Dawać śnieżkę co jest Mulatką (Śnieżka mulatką) pić alkoholu też nie można przy dzieciach, o ja sk to tak, ale to Polska w Hiszpanii byłem na imprezach gdzie wózki z dziećmi w barach zaparkowane stały i wszyscy się dobrze bawili nie jedli zdrowej żywności i nie” – pisał.
„Ja się wypisuje”
Seria publikacji zakończyła się krótkim komunikatem. Tym razem Daniel nie rozwijał swojej myśli i nie tłumaczył szerzej, co dokładnie miał na myśli. Jedno zdanie stało się jednak wyraźnym finałem jego nocnych wpisów.
“Ja się wypisuje z tego zakłamanego pozoranckiego państwa.”





