Spis treści:
Historia ze Zgierza odbiła się szerokim echem, ale podobne emocje widać również na Teofilowie. Według relacji mieszkańców czynsz potrafi być podnoszony kilka razy w ciągu roku, a właściciel 37-metrowego mieszkania zamieszkanego przez jedną osobę płaci już blisko 700 zł miesięcznie. Co ciekawe, mieszkańcy zwracają uwagę, że w nowych blokach deweloperskich na tym samym osiedlu czynsze zaczynają się od około 900 zł. Różnica staje się coraz mniejsza, mimo że standard budynków pozostaje nieporównywalny.
„Ciągle tylko podwyżka i podwyżka. Te nowe bloki już się bardziej opłacają bo płacimy za stare bloki prawie tyle samo tylko że nasze się rozpadają a ich są nowe”
– Napisał Pan Marcin w mediach społecznościowych
Kontakt urywa się w połowie drogi
Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów jest brak skutecznej komunikacji ze spółdzielnią. Mieszkańcy twierdzą, że wiadomości e-mail pozostają bez odpowiedzi, a w systemie eBOK usunięto możliwość wysyłania wiadomości do administracji. Pojawiają się również zastrzeżenia dotyczące samego działania systemu. Jedna z mieszkanek ulicy Rojnej przekazała nam, że mimo terminowego opłacania czynszu przelewem każdego miesiąca, eBOK nadal pokazuje zaległość i kwotę do zapłaty, co jej zdaniem może wprowadzać mieszkańców w błąd i powodować niepotrzebny stres.

„Taniec z Gwiazdami” finał: Mandaryna wśród gości programu

LARUM wydał singiel „Mural”. To historia o przemianie
Opłaty rosną, efektów nie widać
Lokatorzy pytają również, na co przeznaczane są kolejne środki. Wskazują, że klatki schodowe od dawna nie przechodzą remontów, pergole śmietnikowe mają uszkodzone zamki, przez co odpady mogą trafiać tam także spoza osiedla. Zastrzeżenia dotyczą także utrzymania zieleni. Według mieszkańców trawa koszona jest tak rzadko, że miejscami sięga kolan. Pojawiają się również pytania o pobierane opłaty za konserwację domofonów oraz wcześniejsze podwyżki funduszu remontowego na balkony. Jak twierdzą mieszkańcy, nie widzą efektów odpowiadających wysokości ponoszonych kosztów.

Dzień Matki: Życzenia. Gotowe przykłady do wysłania

Lato z Radiem 2026. Natalia Kukulska postawiła na lekki styl
„Mieszkam na 1 piętrze. Wszystko wszystkim, ale ciągłe opłaty i brak reakcji spółdzielni doprowadza do szaleństwa”
– Opowiada nam Pani Karolina
Awarie i poczucie bezsilności
Problemy mają dotyczyć nie tylko estetyki osiedla. Jeden z mieszkańców bloku przy ulicy Kaczeńcowej opowiada, że przez całą zimę część jego mieszkania pozostawała niedogrzana, mimo wielokrotnych zgłoszeń kierowanych do administracji. Jak relacjonuje, usterka nie została skutecznie usunięta, natomiast opłaty za ogrzewanie naliczano w pełnej wysokości. Inni mieszkańcy również mówią o zgłoszeniach, które ich zdaniem pozostają bez reakcji lub ciągną się miesiącami.
Mieszkańcy chcą kontroli
W rozmowach z mieszkańcami pojawiają się także zarzuty dotyczące sposobu funkcjonowania administracji. Część rozmówców twierdzi, że zgłoszenia bywają ignorowane, a jedna z osób przekazała nam swoje przekonanie, iż niektóre decyzje personalne i współpraca z firmami zewnętrznymi mogą wynikać z prywatnych znajomości. Są to jednak twierdzenia mieszkańców, które wymagają niezależnej weryfikacji. Właśnie dlatego coraz częściej słychać głosy domagające się przeprowadzenia zewnętrznej kontroli działalności spółdzielni oraz przedstawienia szczegółowych wyjaśnień dotyczących rozliczeń i gospodarowania środkami mieszkańców.
Na razie emocji jest więcej niż odpowiedzi. Mieszkańcy oczekują przede wszystkim przejrzystości, sprawnej komunikacji i konkretnych działań i zapowiadają, że przy kolejnej podwyżce nie zawachają się wejść na drogę sądową. Bo gdy kolejne podwyżki nie idą w parze z widoczną poprawą jakości zarządzania, zaufanie zaczyna znikać znacznie szybciej niż pieniądze z domowych budżetów.








